W nadchodzących miesiącach, po bezchmurnym zachodzie słońca, spójrzcie w stronę zachodu, a na pewno dostrzeżecie jasną “gwiazdę wieczorną”. Jednak ten olśniewający widok to nie gwiazda. To planeta Wenus – cel najnowszej europejskiej misji w przestrzeń kosmiczną.
Sonda „Venus Express” będzie pierwszym statkiem kosmicznym ESA, który zbada planetę niemal identyczną z Ziemią. Jej start na pokładzie rosyjskiej rakiety „Sojuz” zaplanowano na październik 2005 r., a wejście na orbitę wokół Wenus przewiduje się na kwiecień 2006 r.
Sonda kosmiczna, poruszająca się na wysokości od 250 do 66 000 km nad biegunami Wenus, spędzi dwa lata wenusjańskie (500 dni ziemskich) na badaniu gęstej warstwy chmur i atmosfery najbliższego sąsiada Ziemi.

W celu zbadania drugiej planety od Słońca wysłano ponad 20 rosyjskich i amerykańskich statków kosmicznych, jednak wiele tajemnic pozostaje nadal nierozwiązanych:
-
Jaka jest temperatura i skład atmosfery?
-
W jaki sposób odbywa się cyrkulacja atmosfery?
-
Jak zmienia się jego skład od góry do dołu?
-
W jaki sposób atmosfera oddziałuje z powierzchnią?
-
W jaki sposób górne warstwy atmosfery oddziałują z wiatrem słonecznym?
Siedem instrumentów naukowych znajdujących się na pokładzie sondy „Venus Express” spróbuje rozwikłać te tajemnice.
Jak sama nazwa wskazuje, sonda „Venus Express” została zaprojektowana i zbudowana w ciągu zaledwie trzech lat – co jest bardzo krótkim czasem jak na sondę planetarną. Podobnie jak udany orbiter „Mars Express” należący do ESA, sonda ta została przystosowana do wyższych temperatur i promieniowania panujących na Wenus. Większość jej instrumentów opiera się na sprzęcie opracowanym na potrzeby misji „Mars Express” i „Rosetta”.