Sto lat temu, 15 kwietnia 1912 roku, statek RMS Titanic zderzył się z górą lodową i zatonął podczas przeprawy przez północny Atlantyk, co spowodowało śmierć ponad 1500 pasażerów i członków załogi. Dzisiaj tysiące statków pokonują tę samą trasę bez ofiar śmiertelnych – a pomagają w tym satelity.
Frederick Fleet miał za zadanie pełnić wartę obserwacyjną na pokładzie „Titanica” w nocy z 14 kwietnia 1912 roku. Informacje o lodach przekazane przez Fredericka były jedynymi danymi, jakimi dysponował kapitan Edward John Smith, aby poprowadzić statek przez te niebezpieczne wody.
Jednym z najważniejszych skutków katastrofy „Titanica” była poprawa bezpieczeństwa morskiego, której towarzyszyło uchwalenie Międzynarodowej konwencji o bezpieczeństwie życia na morzu oraz utworzenie Międzynarodowej Służby Patrolowej ds. Lodów (IIP).
Zadaniem Patrolu Lodowego jest monitorowanie gór lodowych oraz wyznaczanie obszarów zagrożenia przez góry lodowe. W dowolnym momencie na wodach arktycznych mogą znajdować się tysiące gór lodowych. Wyzwaniem dla Patrolu Lodowego jest określenie liczby gór lodowych, które będą dryfować na południe w kierunku szlaków żeglugowych. Do tej pory żaden statek poruszający się zgodnie z opublikowanym przez Patrol Lodowy ‘limitami gór lodowych’ nie zderzył się z górą lodową!

Początkowo Patrol Lodowy wykorzystywał statki morskie do przeprowadzania rutynowych patroli lodowych, ale po II wojnie światowej przeszedł na nadzór lotniczy. Obecnie nadzór lotniczy jest główną stosowaną metodą, jednak IIP dąży do zastąpienia kosztownych lotów obserwacyjnych obserwacjami satelitarnymi.
Obecnie Patrol Lodowy wykorzystuje obserwacje radarowe z satelitów jako uzupełnienie obserwacji lotniczych. Radary satelitarne doskonale nadają się do monitorowania gór lodowych, ponieważ są w stanie rejestrować obrazy nawet przez chmury i w ciemności.
Satelita Sentinel-1, którego wystrzelenie zaplanowano na rok 2013, znacznie zwiększy dostępność danych radarowych i pomoże „Patrolowi Lodowemu” uniknąć katastrof takich jak ta, która spotkała „Titanica” sto lat temu.