Miło jest, gdy ktoś podaje nam pomocną dłoń. A co powiesz na kilka rąk, nadludzką siłę, oczy na podczerwień i koła, które zamieniają się w nogi? To tylko niektóre z udogodnień, jakie nowe roboty kosmiczne ESA zapewnią przyszłym astronautom.
Roboty są idealnymi towarzyszami: potrafią przetrwać w trudnych warunkach, wykonywać niebezpieczne prace i nigdy się nie męczą – nawet podczas najdłuższych i najbardziej nudnych zadań. Już teraz odgrywają kluczową rolę w kosmosie. Ramiona robotyczne Canadarm pomogły w budowie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Kanadyjski dwuramienny robot Dextre może wykonywać zadania w różnych miejscach stacji.

ESA pracuje już nad kolejną generacją robota Eurobot. Będzie on wyposażony w cztery koła, dwa ramiona, kilka wymiennych chwytaków z narzędziami, zaawansowany system nawigacyjny, kamery i czujniki. Łazik będzie potrafił rozpakować i rozstawić sprzęt oraz zbadać otoczenie w ramach przygotowań do przybycia astronautów.
Eurobot będzie działał samodzielnie lub na proste polecenia głosowe. Będzie można nim również sterować zdalnie z odległości tysięcy kilometrów. Operator będzie miał na sobie gogle z widzeniem stereoskopowym, a także specjalne ramię typu ‘szkieletowego’ i rękawicę wyposażoną w czujniki dotykowe. Możliwe będą precyzyjne ruchy ramion i dłoni robota. Wystarczy najmniejszy ruch palcem astronauty, aby Eurobot na odległej planecie podniósł ziarenko ryżu.

Inżynierowie zajmują się również opracowywaniem bardziej inteligentnych robotów, które przypominają postacie z filmów science fiction. Należą do nich ‘łaziki-transformery’, które potrafią rozłożyć koła, tworząc w ten sposób nogi, dzięki czemu poruszają się jak samochód po gładkich powierzchniach, a następnie chodzą po skalistym terenie.