ESA dla dzieci

Concordia: antarktyczna stacja badawcza

Concordia: the Antarctic research base
Wyświetl obraz

Zespół naukowców spędza sześć miesięcy w najbardziej odległym zakątku Ziemi, aby zbadać skutki izolacji w ramach przygotowań do długotrwałych misji kosmicznych. Załoga stacji badawczej Concordia na Antarktydzie zadomowiła się już w swoim nowym domu i jest gotowa na nadchodzącą mroźną, długą zimę. Zbudowana w jednym z najodleglejszych miejsc na Ziemi stacja Concordia znajduje się na wysokości 3200 m n.p.m., a zimą temperatury spadają tam nawet do –80°C!

Ponieważ Concordia leży na tak dużej wysokości, powietrze jest tam bardzo rzadkie i zawiera mniej tlenu. Wyjście poza teren bazy wymaga założenia kilku warstw odzieży i ogranicza czas spędzany na zewnątrz. Zimą Słońce nie wschodzi nad horyzontem, więc załoga musi żyć bez światła słonecznego przez cztery miesiące w roku. Miejsce to jest tak odległe od wszystkiego, że podróż do Concordii trwa dłużej niż podróż na Międzynarodową Stację Kosmiczną!

Z dala od innych miast i miasteczek biały świat Antarktydy pozwala naukowcom gromadzić dane i przeprowadzać eksperymenty jak nigdzie indziej na Ziemi. Pod wieloma względami Concordia przypomina środowisko panujące podczas lotów kosmicznych. Testuje się tam nawet materiały, które mogłyby znaleźć zastosowanie w statkach kosmicznych przeznaczonych dla ludzi.

W Concordii przebywa jednocześnie nawet 16 osób, które spędzają tam około roku. Po przybyciu do Concordii potrzebny jest ‘okres adaptacyjny’, aby przyzwyczaić się do nowych warunków – podobnie jak w przypadku astronautów w kosmosie. Duża wysokość, ekstremalne zimno, suche powietrze i nowe doznania mogą być bardzo dziwne dla ludzkiego mózgu, który dostosowuje się do nowego środowiska.

Tegoroczna grupa naukowców dotarła już do Concordii i przygotowuje się na nadchodzącą długą zimę. W zeszłym miesiącu z bazy odleciał ostatni samolot, co oznaczało początek zimy i odcięcie od reszty świata.

W skład zespołu wchodzą astronomowie, glacjolodzy, sejsmolodzy i meteorolog, a także hydraulik, elektryk, mechanik i kucharz. Członkowie załogi mogą liczyć wyłącznie na siebie i nie mogą liczyć na pomoc z zewnątrz, jeśli w tych trudnych warunkach pojawią się jakiekolwiek problemy. Powodzenia, załogo Concordii!