135. i ostatnia misja promu kosmicznego wystartowała z Florydy 8 lipca, przewożąc czterech astronautów na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS). Początek tej historycznej misji obejrzało ponad 750 000 osób. Po powrocie „Atlantis” – jedynego na świecie statku kosmicznego wielokrotnego użytku – zostanie on przekazany do muzeów.
30 lat po rozpoczęciu ery promów kosmicznych Stany Zjednoczone nie będą już w stanie wysyłać swoich astronautów w kosmos. Kilka prywatnych firm rozpoczęło prace nad kapsułami i rakietami, które będą w stanie dostarczać załogi na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS). Jednak jest mało prawdopodobne, aby zaczęły one funkcjonować wcześniej niż w 2015 roku. W dalszej perspektywie Stany Zjednoczone planują zbudować nową, potężną rakietę, która będzie w stanie wynieść duży załogowy statek kosmiczny na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) i dalej – podobnie jak statki kosmiczne programu Apollo, które zabrały ludzi na Księżyc.

Tymczasem Stany Zjednoczone, Europa i większość pozostałych krajów będą polegać na rosyjskim statku kosmicznym „Sojuz” w zakresie transportu swoich astronautów do stacji i z powrotem. „Sojuz” odbył swój pierwszy lot w 1967 roku. Od tego czasu był wielokrotnie modernizowany, ale ogólna konstrukcja pozostała niezmieniona.
Podczas startu z kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie trzyosobowa załoga przebywa w niewielkiej kabinie. Po osiągnięciu orbity mogą przenieść się do drugiego modułu. Moduł serwisowy znajdujący się z tyłu zawiera silnik główny, układy sterujące oraz zasilanie tlenem. Na Ziemię powraca jedynie kabina załogi, zawieszona na dużym spadochronie.
Jedynym innym krajem zdolnym do wysyłania ludzi w kosmos są Chiny. Prace nad chińskim statkiem kosmicznym „Shenzhou”, którego konstrukcja jest bardzo podobna do statku „Sojuz”, rozpoczęły się w latach 90. Od tego czasu chińskie załogi trzykrotnie odbyły loty na orbitę Ziemi. Jeszcze w tym roku statek „Shenzhou” ma dokować do nowego bezzałogowego modułu znanego jako „Tiangong”. W dalszej perspektywie również Indie i Iran planują stać się krajami prowadzącymi programy kosmiczne.